Józef Wojciechowski zdecydował się na zatrudnienie w roli szkoleniowca Holendra, Theo Bosa. Do Polonii wchodzi nowa jakość, ale tylko w obsadzie pierwszego trenera. Współpracować z nim mają "starzy znajomi" - Bogusław Kaczmarek i Jan de Zeeuw.
Bos nie będzie pierwszym zagranicznym szkoleniowcem przy Konwiktorskiej, przed nim był przecież Jose Mari Bakero. W Ekstraklasie też został drugim Holendrem, bo Wisłę trenuje Robert Maaskant.
Byłego trenera Vitesse Arnhem polecił Leo Beenhakker. Wojciechowski chciał, by on sam poprowadził jego Polonię, ale do tego nie udało mu się przekonać dyrektora Feyenoordu. Tak bardzo jednak liczy się ze zdaniem byłego selekcjonera kadry, że zatrudnił poleconą przez nią osobę. Co więcej, wziął też poleconych przez Leo ludzi.
Asystentami Bosa zostali jego rodak, Marc van Hintum i Bogusław Kaczmarek. Ten pracował już w Polonii w sezonie 2008/2009. Poprowadził ją w czterech meczach, trzy z nich Polonia wygrała, ale czwarty zremisowała z Lechią Gdańsk - klubem, z którym "Bobo" jest mocno związany. Wojciechowski zarzucił wówczas trenerowi ustawienie tego wyniku.
Kaczmarek oczywiście trafił na Konwiktorską z polecenia Beenhakkera. Współpracował z nim w kadrze, z Janem de Zeeuwem zna się od bardzo dawna, współpracował z nim przy okazji transferowania do Holandii Jerzego Dudka czy Zbigniewa Małkowskiego. Znajomość jak widać kolejny raz przynosi mu pracę, bo Józef Wojciechowski jest bardzo podatny na "holenderskie" sugestie. Zresztą teraz praktycznie całym klubem rządzić będą właśnie "Oranjes" - Bos jako trener, a de Zeeuw, nie po raz pierwszy, będzie właścicielowi doradzał.















