W piątek o 20.30 odbędzie się szlagier ekstraklasy. Lech Poznań, lider tabeli, podejmie u siebie Wisłę Kraków, obecnego mistrza Polski. Transmisja spotkania w Canal + Sport.
W ostatnim meczu tych drużyn – 11 maja tego roku wiślacy zwyciężyli w Krakowie 1-0. W rundzie jesiennej ubiegłego sezonu w Poznaniu Lech wygrał 4-1.
Kłopoty kadrowe
Przed spotkaniem piłkarze obu drużyn narzekali na problemy ze zdrowiem. Jose Mari Bakero i Robert Maaskant mieli problemy zwłaszcza z formacją defensywy. W zespole z Poznania cały czas kontuzje leczą Manuel Arboleda i Marcin Kikut. Sztab medyczny robił wszystko, by postawić na nogi Hubert Wołąkiewicza i Grzegorza Wojtkowiaka. Obaj powinni zagrać w pierwszym składzie. - W takim spotkaniu nie ma żadnych wymówek. Musimy na chwilę zapomnieć o swoich problemach. Każdy musi zacisnąć zęby i być gotowym do gry – powiedział na konferencji prasowej trener Lecha. Wykluczony jest występ Luisa Henriqueza. Panamczyk przebywał na zgrupowaniu reprezentacji i pojawił się w Poznaniu dopiero w czwartek wieczorem. Podobnie wygląda sytuacja z Marcinem Kamińskim, który w środę rozegrał 90 minut w młodzieżowej reprezentacji Polski. Wiślacy w tym tygodniu również zmagali się z urazami. Sytuacja w krakowskim zespole wygląda jednak bardziej optymistyczne niż u gospodarzy piątkowego pojedynku. Do pełni zdrowia powrócili Kew Jaliens i Michael Lamey, a kłopoty Maora Meliksona (powrócił do Krakowa ze zgrupowania reprezentacji z rozcięta twarzą) nie okazały się na tyle poważne, by przeszkodziły mu w grze. Po raz pierwszy w meczu ligowym Maaskant będzie mógł skorzystać z Marko Jovanovicia, któremu skończył się już okres dyskwalifikacji nałożony przez serbską federację. Jedynym nieobecnym w ekipie mistrzów Polski będzie Patryk Małecki, zawieszony przez klub za skrytykowanie części kibiców po meczu z Lechią.
Bakero apeluje do kibiców
Lech nie może za bardzo liczyć na zorganizowany doping swoich sympatyków. Najwierniejsi fani kontynuują protest przeciwko restrykcyjnej polityce rządu i nakładaniu surowych kar za wykroczenia. Zamierzają dzisiaj stawić się ubrani na czarno, a doping poprowadzą tylko w ostatnich minutach meczu. Bakero na konferencji prasowej poprosił kibiców o wsparcie w prestiżowym spotkaniu. - Zawsze gramy dla fanów. W każdym meczu chcielibyśmy, by stadion był tak zapełniony jak w poprzednim sezonie na meczach pucharowych czy podczas spotkania z Legią. W Poznaniu są fantastyczni kibice i bardzo ich potrzebujemy. Gramy z aktualnym Mistrzem Polski i chciałbym, by był normalny doping, bo dzięki temu będzie nam łatwiej - zakończył szkoleniowiec Lecha.
W Krakowie chcą zapomnieć o przeszłości
Wisła przegrała trzy ostatnie mecze: w kwalifikacjach Ligi Mistrzów z Apoelem, w lidze z Lechią i w sparingu z trzecioligowym Rakowem. - Teraz czeka nas inne spotkanie. Wiemy, że Lech ma silny zespół, ale na pewno możemy osiągnąć tam dobry wynik. Zostawiliśmy przeszłość za sobą i jesteśmy w pełni zmotywowani – powiedział na konferencji prasowej Maaskant. Szkoleniowiec krakowskiego zespołu zapowiedział, że zdecyduje się na bardziej ofensywną taktykę. - W ostatnim czasie ćwiczyliśmy większe zaangażowanie w ofensywę pomocników i obrońców. Liczę na to, że będziemy mieć więcej szans pod bramka przeciwnika. Postawimy na otwarty futbol – deklaruje Holender. Mistrzowie Polski muszą uważać na Artjoma Rudniewa, który zdobył już w tym sezonie 8 goli. - To dobry napastnik, strzelił do tej pory wiele bramek. Cały czas absorbuje uwagę zawodników. Lech ma jednak zbyt wielu dobrych piłkarzy, żeby skupiać się tylko na jednym z nich – stwierdził trener Wisły. Krakowianie nie mogą pozwolić sobie na porażkę, bo ta oznaczałoby już siedem punktów straty do lidera z Poznania na samym początku sezonu.















