- Dla takich właśnie spotkań pr
zyjechałem do Krakowa. To będzie niezwykle ważny dzień dla Wisły i całego polskiego futbolu – powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Apoel-em Kew Jaliens..
W Krakowie liczą na doświadczenie 10-krotnego reprezentanta Holandii. – Wiem, po co zostałem tutaj sprowadzony. Grałem już na takim poziomie i czuję odpowiedzialność. Będę udzielał wskazówek moim kolegom. Zdaję sobie sprawę, że kibice rozliczą mnie z tego występu – mówił stoper Wisły.
Holenderski piłkarz zna smak gry w meczach o wysoką stawkę. – W AZ Alkmaar potyczki w europejskich pucharach były normalnością. W Krakowie towarzyszą temu szczególne emocje. Wyczuwa się pewne napięcie, bo wiadomo, o co walczymy. Gra w Lidze Mistrzów jest szczytem w karierze każdego piłkarza. Nie boimy się rywali, bo wiemy, że jesteśmy dobrym zespołem – stwierdził Jaliens.
- Mentalność i odporność na stres to klucz do sukcesu. Trzeba umieć radzić sobie z dodatkową presją i grać jak w normalnym meczu. Musimy uważać, by nie stracić bramki, bo gole zdobyte na wyjeździe liczą się podwójnie – przestrzegał środkowy defensor.















