W meczu 1/8 Pucharu Polski Wisła Kraków pokonała w Limanowej III- ligowy zespół Limanovii 2-1 i dołączyła do grona ćwierćfinalistów. Obie bramki dla gości strzelił najbardziej krytykowany ostatnio zawodnik - Michael Lamey.
Spotkanie toczyło się w wolnym tempie i nie mogło zachwycić kibiców. Mistrzowie Polski zgodnie z oczekiwaniami szybko objęli prowadzenie. Centrę Tomasa Jirsaka wykorzystał Lamey, który strzałem głową otworzył wynik meczu. Wydawało się, że Wisła będzie do ostatniego gwizdka spokojnie kontrolowała grę, ale w 43 minucie gospodarze sensacyjnie doprowadzili do wyrównania. Artur Skiba potężnym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Milana Jovanicia. Wiślacy tuż po przerwie rozwiali marzenia trzecioligowca o awansie. Po raz kolejny Lamey trafił do siatki po dośrodkowaniu Jirsaka, tym razem jednak z rzutu rożnego. Chwilę później asystent przy obu golach mógł sam pokusić się o bramkę, ale fatalnie spudłował w sytuacji sam na sam z Pyskatym. Krakowianie dowieźli zwycięstwo do końca meczu i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski.















