Arsenal Londyn z Wojciechem Szczęsnym w bramce pokonał u siebie Everton Liverpool 2:1. Przy okazji potwierdziły się słowa Arsene'a Wengera, który mianował ostatnio 21-letniego golkipera z Polski mianem pierwszego w swojej drużynie. Przypomijmy, że w poprzednim, pucharowym starciu z Huddersfield bramki Arsenalu strzegł Manuel Almunia.
Spotkanie ligowe na Emirates Stadium rozpoczęło się od kontrowersyjnego gola dla Evertonu (25min.), zdobytego z pozycji spalonej. Autorem bramki był Luis Saha, który precyzyjnym strzałem z półwoleja nie dał szans Wojciechowi Szczęsnemu. Kilka minut później nasz reprezentacyjny bramkarz znalazł się w sytuacji sam na sam z Diniyarem Bilatdinovem i wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. "Kanonierzy", mimo wielu sytuacji długo nie potrafili znaleźć recepty na defensywę "The Toffies". Udało im się to dopiero w 71 minucie, kiedy piękne podanie Cesca Fabregasa wykorzystał Andriej Arshavin. Pięć minut później Robin Van Persie świetnie dośrodkował z rzutu rożnego i Laurent Kościelny wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca.
Arsenal zajmuje pozycję wicelidera Premier League, do prowadzącego Manchesteru United traci pięć punktów.















