Co by zrobiło
AJ Auxerre bez Ireneusza Jelenia. Polak w sobotę dał zwycięstwo swojej drużynie nad Valenciennes, a dziś został bohaterem arcyważnego pojedynku w Bordeaux. W zaległym spotkaniu 25. kolejki Ligue 1, na terenie rywala, Auxerre pokonało Girondins 1:2 po dwóch golach Polaka i ma już tylko punkt straty do rywala prowadzącego w tabeli.
Nikt nie ma wątpienia, że obecna pozycja zespołu Auxerre to olbrzymia zasługa Ireneusza Jelenia. Gdy Polak jest zdrowy i może grać, strzela jak na zawołanie, a zespół kroczy niemal od zwycięstwa do zwycięstwa, gdy naszego napastnika brakowało, klub tracił punkty i spadał w tabeli. Teraz Jeleń jest zdrowy i w Auxerre wszyscy mają nadzieję, że do końca sezonu nie opuści już żadnego spotkania.
Nic w tym dziwnego, gdy spojrzy się na dorobek byłego zawodnika Wisły Płock. W ostatnim miesiącu najpierw poprowadził swój klub do awansu w Pucharze Francji aplikując trzy gole trzecioligowemu Stade Plabennecois, później dał zwycięstwo 1:0 nad Stade Rennes. W wyjazdowym spotkaniu przeciwko Lille z powodu kontuzji nie zagrał, ale wrócił w sobotę dając kolejną wiktorię 1:0, tym razem nad Valenciennes, a dziś okazał się katem Girondins Bordeaux. W sumie w przeciągu miesiąca zdobył 7 z 10 (7 z 8 w meczach z udziałem Jelenia) strzelonych przez zespół.
Dziś Jeleń z kolegami mieli zadanie bardzo trudne. Na zaległy mecz 25. kolejki pojechali bowiem do Bordeaux zmierzyć się z prowadzącym w tabeli Girondins, które w Lidze Mistrzów jest bliskie awansu do ćwierćfinału. W Ligue 1 ostatnio jednak "Żyrondyści" zawodzą. W ostatnich pięciu spotkań wygrali tylko raz roztrwaniając kilkupunktową przewagę. Dziś ich katem okazał się polski zawodnik. Wszystko zaczęło się wprawdzie po myśli gospodarzy. W 6. minucie Benoit Pedretti skierował futbolówkę do własnej bramki i Bordeaux objęło prowadzenie. Utrzymywało je do 64. minuty. Wtedy pierwszy raz dał o sobie znać Ireneusz Jeleń. Snajper dostał piłkę od Daniela Niculae, ograł bramkarza i wyrównał wynik meczu. Siedem minut przed końcem zaś na raty przesądzał o zwycięstwie przyjezdnych. Lobując bramkarza trafił w poprzeczkę, ale sam po chwili dobił piłkę.
Środowe trafienia są ósmym i dziewiątym w tym sezonie w meczach ligowych. Do tego Jeleń ma na koncie jeszcze cztery bramki w Coupe de France. Auxerre tymczasem jest już na trzecim miejscu w tabeli i traci do dzisiejszego przeciwnik zaledwie punkt, choć Bordeaux ma jedno spotkanie mniej od pozostałych w czołówce. We Francji zapowiada się jednak pasjonująca wlka o tytuł, na dziesięć kolejek przed końcem szanse na mistrzostwo ma sześć zespołów.















