Patrick Vieira skrytykował zachowanie selekcjonera reprezentacji Francji, Raymonda Domenecha. Weteran "Trójkolorowych" ma żal wobec trenera za sposób, w jaki ten ogłosił swoją decyzję o nie zabraniu Vieiry na mistrzostwa świata do RPA. - Liczba moich występów w kadrze obliguje do wykazania się szacunkiem wobec mojej osoby. Chyba zasłużyłem chociaż na szczerą rozmowę - powiedział pomocnik Manchesteru City. O decyzjach personalnych Domenecha dowiedział się z telewizji.
- Selekcjoner kadry powinien stosować sportowe kryteria, jestem więc w stanie bez żadnych problemów zaakceptować ten wybór - stwierdził Vieira. - Jednak Domenech nie dzwonił do mnie od ponad sześciu miesięcy, mimo że zawsze, niezależnie od kłopotów, łączyły mnie z nim dobre relacje.
- Fakt, że dowiedziałem się o tym wszystkim w ostatniej chwili z telewizji oraz ten brak taktu i klasy, to coś, co bardzo mnie dotknęło. Jednak nic nie przekreśli tylu pięknych lat, które spędziłem w kadrze - kontynuował Francuz. - Czy zakończę piłkarską karierę? Nie, jestem pewien, że jeszcze nie powinienem tego zrobić.
W swoich powołaniach Domenech pominął także m.in. pomocnika Arsenalu Londyn, Samira Nasriego i snajpera Realu Madryt, Karima Benzemę.















