Henryk Kasperczak jeszcze w tym roku może stracić posadę. Po słabych występach drużyny prowadzonej przez Polaka, klub rozgląda się za następcą „Henry’ego”.
Lepszego początku pracy w drużynie Kasperczak nie mógł sobie wymarzyć. Wygrana z AEK Ateny była jednak dobrym złego początkiem. Po tym meczu zespół polskiego trenera nie odniósł żadnego zwycięstwa, a na domiar złego odpadł z Pucharu Grecji. W sumie, pod wodzą „Henry’ego” Kavala zanotowała jedno zwycięstwo, trzy remisy oraz dwie porażki. Co prawda po rundzie jesiennej zespół zajmuje wysokie piąte miejsce w lidze, ale do drugiego Panathinaikosu traci już dziesięć punktów.
Czarę goryczy może przelać odpadnięcie z Pucharu Grecji, gdzie lepszy okazał się Atromitos Ateny. Ta porażka może oznaczać, że grecka przygoda szkoleniowca zakończy się po miesiącu. Greckie media już podają nazwisko potencjalnego następcy Polaka. Miałby nim zostać znany w Kavali Giannis Papakostas, który ostatnio pracował w Larissie.















