Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente del Bosque, jednoznacznie oznajmił, kto stanie w bramce mistrzów Europy podczas zbliżających się mistrzostw świata. - Iker Casillas jest niekwestionowanym numerem 1, a Pele Reina jego pierwszym zmiennikiem - powiedział były zawodnik i trener Realu Madryt.
Pozycja trzeciego bramkarza jest obiektem sporów w całej Hiszpanii. Sam Del Bosque przyznał, że nie wie jeszcze, kto do RPA pojedzie jako trzeci w kolejności golkiper. "Sfinks” stwierdził jedynie, że Victor Valdes jest "doskonałym bramkarzem”.
Hiszpański selekcjoner stwierdził również, że kadra na mundial będzie opierać się na piłkarzach powołanych na marcowy mecz towarzyski przeciwko reprezentacji Francji. - Nie możemy tworzyć co tydzień nowej listy na podstawie bieżącej formy - oznajmił Del Bosque, dając tym samym do zrozumienia, że trzecim bramkarzem na mistrzostwach świata będzie Diego Lopez z Villarrealu, który w ostatnim czasie regularnie był powoływany do kadry narodowej.
Największym bólem głowy dla trenera "La Seleccion” są kontuzje trzech podstawowych piłkarzy: Andresa Iniesty, Francesca Fabregasa i Fernando Torresa. Del Bosque liczy, że cała trójka zdoła się wykurować przed startem najważniejszego turnieju czterolecia. Z najpoważniejszym urazem zmaga się Torres. Gdyby napastnik Liverpoolu nie zdołał dojść do pełnej sprawności na czas, w jego miejsce miałby zostać powołany Fernando Llorente z Athleticu Bilbao.















