Trener Maciej Skorża na konferencji prasowej po meczu ze Spartakiem został powitany brawami. – Dziękuję za przywitanie, ale oklaski należą się piłkarzom, którzy swoją postawą wzbudzili mój podziw. Mecz nie układał nam się od początku, szybko przegrywaliśmy 0:2. Graliśmy słabo, a rywal nas zdominował. Na szczęście potrafiliśmy się podnieść dzięki determinacji i dobrej organizacji gry. Cały czas wierzyliśmy w zwycięstwo. Nie zwątpiliśmy, że stać nas na niespodziankę i dzięki temu osiągnęliśmy sukces – powiedział szkoleniowiec warszawskiej drużyny.
Zdaniem trenera Legii kluczowym momentem spotkania był gol Michała Kucharczyka na 1:2. - Ta bramka dała nam wiarę w wygraną. Pewnie gdyby nie to trafienie, to Spartak wygrałby ten mecz. Rosjanie mieli świetne sytuacje, ale dobrze bronił Dusan Kuciak. Decyzję o jego występie podjąłem dopiero dzisiaj. Sztab szkoleniowy bardzo mnie do tego namawiał – przyznał Skorża.
- Ta wygrana to jak pokonanie Barcelony przez Wisłę. Z tą różnicą, że dzisiaj to mój zespół awansował dalej i dlatego radość jest aż trudna do opisania. To najszczęśliwszy dzień w mojej trenerskiej karierze – zakończył 39-letni szkoleniowiec.















