Sobotnie mecze Bundesligi przyniosły dwa warte odnotowania zdarzenia. Pierwsze było miłe dla Polaków, bo gola potężną bombą zza pola karnego zdobył gracz FC Koln i reprezentacji Polski, Adam Matuszczyk. Drugie zaś to siódme kolejne zwycięstwo FSV Mainz. Tym samym zespół wyrównał rekord ligowy, podobną serią w historii ligi wcześniej popisali się tylko piłkarze Bayernu Monachium i FC Kaiserslautern.
21-letni polski pomocnik gola zdobył w wyjazdowym meczu FC Koln z SC Freiburg. Wszystko działo się w 50. minucie, gracz dopadł do piłki przed polem karnym i potężną bombą nie dał szans bramkarzowi rywali na skuteczną interwencję. Matuszczyk doprowadził tym samym do wyrównania, ostatecznie jednak gospodarze wygrali 3:2.
W tabeli Bundesligi piłkarze z Kolonii są po siedmiu kolejkach na szesnastm miejscu. Prowadzi rewelacyjne FSV Mainz. Klub ten fenomenalnie zaczął sezon, wczoraj odniósł siódme z rzędu zwycięstwo. Na jego drodze tym razem stanął TSG Hoffenheim i przegrał 2:4. W ten sposób Mainz wyrównało historyczny rekord ligi, wcześniej podobnego wyczynu dokonały Bayern Monachium i FC Kaiserslautern. Za tydzień klub może przejść do historii już jako samodzielny lider w tej klasyfikacji. Musi jednak wygrać z Hamburgiem.
Za Mainz w tabeli plasuje się Borussia Dortmund, którą dziś czeka trudny test - hitowy pojedynek z Bayernem Monachium. Bawarczycy w lidze na razie spisują się poniżej oczekiwań, są dopiero na 11. miejscu. Jeszcze gorzej grają zawodnicy wicemistrza Niemiec, Schalke 04. Klub z Zagłębia Ruhry na razie jest przedostatni. Tabelę zamyka zaś VfB Stuttgart.















